ks. Józef Kurzeja
- Jesteś tutaj:
- Strona główna
- Projekty
- ks. Józef Kurzeja
„Mnie Bóg cudownie prowadził” – ks. Józef Kurzeja
(z listu do ojca)
Całe życie ks. Józefa Kurzei naznaczone było praktykowaniem cnót, odwagą oraz wiernością Bogu i człowiekowi aż do heroizmu.
„Mnie Bóg cudownie prowadził” – ks. Józef Kurzeja
(z listu do ojca)
Całe życie ks. Józefa Kurzei naznaczone było praktykowaniem cnót, odwagą oraz wiernością Bogu i człowiekowi aż do heroizmu.
Ks. Józef Kurzeja otrzymał w dzieciństwie miłość i cierpienie. Dorastał w kochającej go rodzinie, rodzinie głęboko wierzącej – dwie jego siostry zostały zakonnicami, ale jego matka zmarła, kiedy miał dziesięć lat. Życzeniem matki było, aby po jej śmierci, wychowaniem zajęła się jej siostra, lecz ciotka po prostu go nie kochała, a on nigdy się nie poskarżył ojcu, że jest źle traktowany. To ojciec przypadkiem odkrył, że zrobiono z jego syna parobka, i zabrał go. „On nigdy się nie skarży” – tak mówiły jego siostry i brat. Kiedy w jego dorosłym życiu zdarzały się sytuacje bardzo trudne, które doprowadziły do jego śmierci, pozostawał również sam na sam z Bogiem. Był cichy i pokorny przez całe życie, zaufał Bogu do końca.
Ks. Józef Kurzeja chorował. Pierwsze symptomy choroby pojawiły się podczas posługi w Grojcu, gdy Służba Bezpieczeństwa PRL i milicja zaczęły go inwigilować. Był świadomy, jakie będą konsekwencje jego pracy katechetycznej i duszpasterskiej oraz próby zalegalizowania budowy i funkcjonowania Zielonej Budki, a później budowy kościoła w Mistrzejowicach. Nie unikał tych trudności, ale przyjmował je z odwagą, miłością do Boga i człowieka. Z powodu bardzo ciężkich warunków pracy w Mistrzejowicach (przez pewien czas był bezdomny i mieszkał w Zielonej Budce), braku odpoczynku, a przede wszystkim dlatego, że był poddawany silnemu stresowi spowodowanemu nękaniem przez administrację państwową i inwigilacją przez milicję i SB; ogółem przez niespełna sześć lat pracy w Mistrzejowicach ks. Józef Kurzeja miał 30 przesłuchań, 25 spraw przed kolegium, w tym wiele kar pieniężnych oraz dziesięć rozpraw sądowych, miał zakaz podróżowania za granicę – parokrotnie odmawiano mu wydania paszportu – to wszystko wywołało ciężką chorobę serca, nerek i układu krążenia. Od jesieni 1972 do czerwca 1976 roku wielokrotnie przebywał na leczeniu w szpitalach, klinikach i sanatoriach. Kilkakrotnie istniało bezpośrednie zagrożenie życia. Ks. Józef Kurzeja zmarł 15 sierpnia 1976 w wieku zaledwie 39 lat. 15 sierpnia to Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny, w wigilię święta odszedł również patron Zielonej Budki i mistrzejowickiego kościoła św. Maksymilian Maria Kolbe. Ks. Józef Kurzeja w Kronice pod datą 31 grudnia 1973 roku napisał – „Nie lękajmy się śmierci!”.
Ks. Józef Kurzeja był gotowy do pokonania wszelkich przeciwności, by dać ludziom dostęp do wiary, do Kościoła – w czasach, w których programowo miało nie być Boga i jego Kościoła, a szczególnie Nowa Huta miała być modelowym miastem komunistycznym. Ks. Józef Kurzeja działał z prawdziwym miłosierdziem, troszczył się o wszystkich bez względu na pozycje społeczną, pochodzenie czy wyznanie lub poglądy. Wszyscy, którzy go poznali, pokochali go, bo on ich prawdziwie kochał. Dlatego tak wiele dobrego się wydarzyło, tyle było nawróceń i tak wiele dobrego zostało zrobione. Na większości zdjęć widzimy go jako człowieka pogodnego, uśmiechniętego, choć wiemy że był człowiekiem cierpiącym. Wszystko, co miał rozdał – książki, ubrania, buty – pozostała po nim lampka nocna, koszula (którą zapomniał zabrać z domu rodzinnego), kawałek szlafroka. Działania ks. Józefa Kurzei były nieadekwatne do jego możliwości fizycznych, były ponad jego miarę, ale źródło jego siły tkwiło w miłości do Boga i do ludzi. Taki człowiek musiał przeszkadzać Złu, które wypowiedziało mu walkę na śmierć i życie – którą ks. Józef Kurzeja wygrał.
Małgorzata Sidor
Prezes Stowarzyszenia Artystów fabs
Stowarzyszenie od lat popularyzuje postać Sługi Bożego ks. Józefa Kurzei przez organizowanie wystaw, spotkań, konkursów, wydało album Ks. Józef Kurzeja – życie oraz inne druki, prowadzi stronę internetową, na której publikowane są wydarzenia związane z księdzem; www.fabs.org.pl, oraz prowadzi jego stronę na fb. Staraniem Stowarzyszenia powstały dwa obrazy Ksiądz Józef Kurzeja, namalowane przez artystę malarza Wojciecha Kotlewskiego. Stowarzyszenie ma siedzibę w parafii, w której ks. Józef Kurzeja się urodził.
Pliki do pobrania:
- Strona główna
- Kontakt
- Polityka plików cookie
- Mapa serwisu
- Licznik odwiedzin: 500339
copyright @ 2024 Stowarzyszenie Artystów fabs
