Strona główna
english
polski

Aktualności

Stowarzyszenie Artystów fabs zaprasza na spotkanie i dyskusję „Naród, który się własnymi siłami postawić nie potrafi, prawa do istnienia nie ma”. 19 października 2019 r. godz.14 Maksymilian Marszałkowicz – twórca potęgi intelektualnej i przemysłowej XIX-wiecznego „państwa kamienickiego” w godz 14-17 w spotkaniu i dyskusji weźmie udział Robert Bąkiewicz, twórca Rot Niepodległości oraz Prezes Marszu Niepodległości Sala wystawowa fabs, Zbludza 73, 34-608 Kamienica


Antoni Gryzina Lasek POLSKA ŻYJE I ŻYĆ BĘDZIE 21 lipca – 2 września 2018 roku Antoni Gryzina Lasek, „Doktor Świder” (ur. 1892 w Tarnowie, zm. 1941 w Nowym Sączu) – syn powstańca styczniowego 1863 roku, legionista, piłsudczyk, major Wojska Polskiego, pierwszy organizator konspiracji antyhitlerowskiej na Limanowszczyźnie, Nowosądecczyźnie i Podhalu, komendant Podokręgu Górskiego Związku Czynu Zbrojnego, lekarz, chemik, urzędnik, balneolog, działacz Związku Podhalan, inicjator eksploatacji źródeł mineralnych w Szczawie i pierwszy pomysłodawca utworzenia w Szczawie uzdrowiska. Odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem wojskowym Virtuti Militari.


Przypadł nam, Stowarzyszeniu Artystów fabs, w udziale ogromny zaszczyt podziękowania za to wspaniałe, a przede wszystkim zasłużone wyróżnienie Sługi Bożego ks. Józefa Kurzei – budowniczego parafii mistrzejowickiej w Nowej Hucie, niezłomnego kapłana i być może najbardziej represjonowanego księdza w PRL w latach 70. ubiegłego wieku. Systematycznie prześladowany przez reżim komunistyczny zmarł w wieku 39 lat. Jego życie, praca i przedwczesna śmierć są świadectwem doniosłej roli, jaką kapłani Kościoła katolickiego odegrali w historii Polski, jej wybicia się na niepodległość. Jako duchowny dawał przykład niezłomnej postawy wobec planowej ateizacji życia w Polsce po 1945 roku. W ówczesnych czasach Kościół był jedyną niezależną od partii komunistycznej strukturą społeczną i religijną, czego system komunistyczny nie mógł zaakceptować. Zniewolenie narodu wymagało zniewolenia Kościoła. Ks. Józef Kurzeja nie tylko nie godził się na zniewolenie Kościoła, ale uczynił go Żywym.

Wszyscy znamy ks. Kurzeję jako twórcę tej parafii. Budowniczy kościoła w Mistrzejowicach rozpoczął ją w 1970 roku od postawienia w sierpniową noc drewnianego baraku pomalowanego na zielono, nazwanego Zieloną Budką. Za patrona przyszłej parafii wybrał św. Maksymiliana Marię Kolbe, wówczas jeszcze Sługę Bożego. Obaj byli niezłomni i twórczy oraz łączyli siłę ducha ze zmysłem organizacyjnym.

Ks. Józef Kurzeja całe swoje życie dawał przykład niezłomnej postawy wobec przeciwności, i tak w liście z 25 kwietnia 1976 roku ks. Kurzeja napisał: Od sześciu lat pracuję w warunkach, których nie sposób opisać […]. Zaczynałem duszpasterstwo w Nowej Hucie – Mistrzejowicach od zera. Przeżyłem dziesiątki przesłuchań na milicji, dziesięć rozpraw sądowych, 26 kolegiów. Kosztowało mnie to wiele, utrata zdrowia, serce wysiadło kompletnie, ale owoce są trwałe. Adresatem listu był lekarz z Sierszy, gdzie ks. Kurzeja przebywał jako wikary w latach 1967 - 1968. W tym czasie doprowadził do budowy sali katechetycznej mimo donosów i inwigilacji SB oraz rozpoczął odprawianie mszy św. w znacznie oddalonej od kościoła kaplicy. Przedtem ks. Kurzeja był wikarym w Grojcu ( w latach 1964-1967). W tym czasie m.in. zorganizował stałą katechizację dzieci, odnowił plebanię, założył kółko ministranckie i chór, doprowadził do odnowienia ołtarza i stacji Drogi Krzyżowej. Popularność wśród katechizowanych dzieci i młodzieży spowodowała, że młodym księdzem zaczęła się interesować Milicja Obywatelska. Ks. Kurzeja rozpoczął swą pracę duszpasterską w Mucharzu w 1962 roku, już tam był postacią charyzmatyczną (mamy tego wiele świadectw) i doprowadził do licznych nawróceń, również osób z rodzin komunistycznych.

Przed przybyciem do Mistrzejowic ks. Kurzeja był wikarym w Raciborowicach (od 1968 r.) Tam także dbał szczególnie o dzieci i młodzież, modernizował kościół. Jak wspomina Tadeusz Rumian „Był człowiekiem czynu. […] Na ambonie i w rozmowach z ludźmi zapalał wszystkich do działania; starszych, młodzież, a nawet dzieci”. Pod czas posługi duszpasterskiej w Raciborowicach rozpoczęła się systematyczna inwigilacja Ks. Kurzei i zaczęto go pomawiać, co w konsekwencji zapoczątkowało chorobę serca. W tym czasie możemy również mówić o początkach jego wielkiej przyjaźń z kanclerzem kurii ks. Mikołajem Kuczkowskim (dziś również odznaczony), który obok arcybiskupa Krakowa kardynała Wojtyły był jego najwierniejszym i najskuteczniejszym obrońcą.

Ks. Józef Kurzeja był prekursorem duszpasterstwa ludzi pracy, to dla zwykłych ludzi, dla ludzi pracy w Nowej Hucie budował ten kościół i za ich wolność do wyznawania wiary oddał swoje życie. Miał wielki dar jednoczenia ludzi i przychodziły do niego tysiące wiernych, więc możemy też powiedzieć, że pokazał jak być solidarnym z drugim człowiekiem i że solidarność – wspólnota oparta na Jezusie Chrystusie może bardzo wiele, może skutecznie przeciwstawić się komunizmowi.

Przypomnijmy na zakończenie słowa św. Jana Pawła II, ówcześnie Arcybiskupa Krakowa kardynała Karola Wojtyły, o ks. Józefie Kurzei: (s. 77) Prosimy Chrystusa, ażebyśmy budowali się świadectwem życia i śmierci Józefa, kapłana. Żebyśmy budowali się jego świadectwem, żebyśmy go naśladowali, żebyśmy byli tacy jak on: zdecydowani na wszystko, gdy chodzi o Królestwo Boże, gdy chodzi o Kościół Jezusa Chrystusa, gdy chodzi o sprawę naszych przekonań, naszej wiary, naszej postawy – żebyśmy byli tacy jak on.

A od nas chcemy dodać - Cześć i Chwała Bohaterom!


Do pobrania wspaniały przewodnik po Polesiu wydany w 1935. reprint Echa Polesia /zdjęcie Zofia Chomętowska/


Obraz olejny na płótnie, 220 cm x 114 cm, malarz Wojciech Kotlewski. Obraz został zamówiony i ufundowany z okazji 40 rocznicy śmierci ks. Józefa Kurzei przez Stowarzyszenie Artystów fabs.


Stowarzyszenie Artystów fabs od 2014 roku posiada własną salę wystawową w Zbludzy. Jest to również siedziba Stowarzyszenia, odbywają się w niej wystawy, prelekcje i spotkania. Budynek jest przystosowany do pełnienia funkcji rezydencji dla artysty.