Strona główna
english
polski

Józef Kuraś, Ogień


Po rozbiciu Konfederacji Tatrzańskiej wiosną 1943 r. czynna pozostała jedynie grupa Józefa Kurasia Orła, która skupiała ludzi pracujących przy wyrębie na Hali Długiej pod Turbaczem.
Po rozbiciu Konfederacji Tatrzańskiej wiosną 1943 r. czynna pozostała jedynie grupa Józefa Kurasia Orła, która skupiała ludzi pracujących przy wyrębie na Hali Długiej pod Turbaczem. Działalność dywersyjna grupy polegała na niszczeniu wykazów kontyngentów, spisów ludności i inwentarza, aby Niemcy nie mieli wiedzy o stanie rzeczy, a także na unieruchamianiu tartaków i innych jednostek gospodarczych pracujących dla Niemców. Aby rozbić grupę w połowie maja 1943 r. wysłano w góry dwóch granatowych policjantów: Benala i Kruszewskiego. Ich telefoniczną rozmowę podsłuchała w schronisku na Turbaczu kierowniczka schroniska Aniela Batkiewiczowa (członek Konfederacji Tatrzańskiej) i powiadomiła oddział Józefa Kurasia. Policjanci wpadli w zasadzkę i zginęli, a ich zwłoki ukryto, które Niemcy odnaleźli po miesiącu. W odwecie zamordowali syna, żonę i ojca oraz spalili dom Józefa Kurasia w Waksmundzie. Po tej osobistej tragedii Józef Kuras zmienił pseudonim Orzeł na Ogień.