Strona główna
english
polski

Antoni Gryzina Lasek


Na „Święto Gór”, które odbywało się w dniach 4-11 sierpnia 1935 roku w Zakopanem, przybyli ludzie gór z różnych regionów II Rzeczpospolitej, od Czeremoszu po Olzę, by zaprezentować piękno i różnorodność swoich tradycji. Rozmach przedsięwzięcia był niebywały, uczestniczyło w nim około 50 tysięcy osób. Program obchodów był bardzo bogaty i według relacji prasy za te przedsięwzięcia był w dużej mierze odpowiedzialny organizacyjnie Antoni Gryzina Lasek, nazwany przez Tadeusza Giewont-Szczecinę spiritus movens Święta Gór.
Na „Święto Gór”, które odbywało się w dniach 4-11 sierpnia 1935 roku w Zakopanem, przybyli ludzie gór z różnych regionów II Rzeczpospolitej, od Czeremoszu po Olzę, by zaprezentować piękno i różnorodność swoich tradycji. Rozmach przedsięwzięcia był niebywały, uczestniczyło w nim około 50 tysięcy osób. Zorganizowano wystawy, konkursy, przedstawienia, wiece patriotyczne, odczyty, banderie konne, pochody, wycieczki górskie, koncerty muzyki wojskowej w wykonaniu orkiestry 5 Pułku Strzelców Podhalańskich, zagrały kapele cygańskie, wystawiono Halkę Stanisława Moniuszki z udziałem 1000 górali i primadonny opery warszawskiej Wandy Wermińskiej. W basenie na Jaszczurówce odbyły się wielkie zawody pływackie, pokazano pamiątki legionowe z pobytu Józefa Piłsudskiego w okolicach Limanowej, na ulicach Zakopanego odbył się redyk kilku tysięcy owiec, na szczytach gór zapłonęły watry. Całe Zakopane udekorowane zostało flagami narodowymi oraz dekoracjami z wstążek krakowskich. Od wczesnego wieczora w wielu punktach Zakopanego odbywały się capstrzyki. Przyjezdnym kolej zaoferowała 70% zniżki. Sensację wzbudził przyjazd specjalnej wycieczki z Belgji, własnym autokarem, oraz 45-osobowa wycieczka amerykańskich studentów Polaków ze Zlotu w Spale. Przybyło bardzo wielu znamienitych gości, w tym przede wszystkim Prezydent RP Ignacy Mościcki z małżonką, kapelan przyboczny prezydenta ks. Jan Humpola odprawił uroczystą Mszę Świętą na Jaszurówkach. Prezydent otrzymał dyplom honorowego obywatela Zakopanego. Program obchodów był bardzo bogaty i według relacji prasy za te przedsięwzięcia był w dużej mierze odpowiedzialny organizacyjnie Antoni Gryzina Lasek, nazwany przez Tadeusza Giewont-Szczecinę spiritus movens Święta Gór

. Profesor Walery Goetel tak pisał o Święcie Gór w roczniku „Wierchy" (1935):

„Ze wszystkich stron Karpat, od Olzy aż do Czeremoszów, napłynęły różnorodne i różnobarwne grupy regjonalne. Beskidy Śląskie reprezentowały Istebna i Wisła, Bialskie — Wilamowice. Żywiecczyznę — okolica Żywca i Zawoi, od Gorców i Beskidu Wyspowego napłynęli Porabianie, Szczyrzyczanie i inni przedstawiciele Limanowskiego i Myślenickiego, Skalne Podhale reprezentowały grupy orawska, spiska, pienińska i zakopiańska. Nowosądeczyzna wystąpiła z liczną grupą, gdzie najbliższa okolica N. Sącza, Podogrodzie i Łącko, współzawodniczyły ze sobą, a osobną jednostkę stanowił chór łemkowski z Krynicy. Łemkowszczyzna zjawiła się w trzech grupach: jasielskiej, krośnieńskiej i leskiej, Bojkowszczyzna w grupie stryjskiej i taczamskiej. Huculszczyzna w grupach nadwórniamskiej, kołomyjskiej i kosowskiej. Te liczne i doborowe zespoły stanęły do konkursu, który można określić prosto: były to zawody piękna, zaczarowanego w jestestwie i duszy góralskiej, piękna strojów, obyczaju, muzyki, tańca i śpiewu.

Dla publiczności przygotowano w Zakopanem szereg atrakcyj także poza wieczornicami grup regjonalnych. A więc na jarmarku wytwórczości ludowej na Wilczniku, licznie zwiedzanym, prezentowały się nieraz wartościowe przedmioty sztuki ludowej, rzeźby, kilimy, stroje, materjaly odzieżowe itd. Wielkiem powodzeniem cieszyły się wystawy, wśród nich doskonała i pomysłowa wystawa Lasów Państwowych, piękna wystawa Szkoły Przemyślu Drzewnego, podnosząca na duchu i poruszająca do głębi wystawa legjonowa, kapitalna wystawa fotografji górskiej, kilka interesujących stoisk uzdrowiskowych, bogate i instruktywne zbiory Muzeum Tatrzańskiego. Polskie Towarzystwo Tatrzańskie organizowało przez cały tydzień tłumnie uczęszczane wycieczki popularne w Tatry na Giewont, przez Zawrat do Morskiego Oka, do doliny Kościeliskiej itd., pod kierownictwem przewodników tatrzańskich. Nadto zorganizowało P.T.T. cykl odczytów na tematy górskie, a to: «Obraz geograficzno-przyrodniczy Karpat Polskich» (prof. W. Goetel — z pokazami), «Organizacja turystyki górskiej w Polsce» (prof. W. Goetel — z przeźroczami), «Pieśń i muzyka Podhala» (p. S. Mierczyński — z ilustracją muzyki góralskiej), «Regjon Podhala, jego piękno i konieczność ochrony» (prof. W. Goetel — z przeźroczami), «Zdobycie Tatr» (dr. A. Sokołowski — z przeźroczami), «Polskie zamorskie wyprawy alpinistyczne» (prof. W. Goetel — z przeźroczami). Na wykłady te chodziła publiczność żywa i wdzięczna.

W niedzielę 11 sierpnia liczne tłumy wysłuchały ze skupieniem nabożeństwa przed ślicznym kościółkiem w Jaszczurówce i podniosłych przemówień «górskich ludzi», ks. kapelana J. Humpoli i gen A. Galicy. Przed Panem Prezydentem R.P. prof. I. Mościckim, który uświetnił swą obecnością ostatni dzień «Święta Gór», przewinął się na szosie barwny korowód grup regjonalnych i spłynęła rzeka owiec, spędzonych z hal na uroczysty «redyk» pod wodzą przedstawicieli Związku Hodowców Owiec oraz stylowych baców. juhasów i psów owczarskich. Nakoniec muszę podkreślić: nigdy nie byłoby możliwem zorganizowanie «Święta Gór» w takich rozmiarach i z takim skutkiem, gdyby nie intensywna praca komitetu wykonawczego z p. prezesem dr. K. Żaczkiem na czele i sekretarzem p. A. Gryziną Laskiem".

.

Pliki do pobrania: